Na naszych oczach dzieje się historia. Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przetestowano robota Astrobee, który w przyszłości ma zająć miejsce astronautów.
Amerykańskie Laboratorium Badawcze Marynarki Wojennej (NRL) ogłosiło, że na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) pomyślnie przeprowadzono test robota Astrobee, który sam poruszał się w środowisku pozbawionym grawitacji.
Mały, niepozorny robot Astrobee, przypominający wielkością piłkę do siatkówki, samodzielnie odłączył się od swojej stacji dokującej, wykonał kilka manewrów w warunkach mikrograwitacji, a następnie wrócił na miejsce. Brzmi prosto? Cała sztuka w tym, że zrobił to całkowicie sam, bez pomocy człowieka, korzystając wyłącznie z algorytmów sztucznej inteligencji i metod tzw. uczenia przez wzmacnianie (reinforcement learning, RL). To pierwszy w historii udany autonomiczny lot robota w przestrzeni kosmicznej.
Uczenie przez wzmacnianie to rodzaj uczenia maszynowego, w którym agent, a w tym przypadku robot, otrzymuje zadanie do wykonania i jest nagradzany w zależności od tego, jak dobrze je wykona. Agent nie otrzymuje instrukcji, jak wykonać zadanie, ale uczy się metodą prób i błędów, aby zmaksymalizować swoją nagrodę.
No dobrze, bardziej dociekliwi czytelnicy mogą zauważyć, że roboty w kosmosie to nie nowość. Łaziki czy sondy mogą by również traktowane jako roboty. Tym razem chodzi jednak o robota, takiego jak sobie go zazwyczaj wyobrażamy, czyli wszechstronną maszynę, która sama się porusza i wykonuje niemal dowolne zadane przez nas polecenia.
Źródło: spidersweb.pl



