Ocean jest pełen litu potrzebnego do produkcji akumulatorów, ale próba jego wydobycia przypomina trochę zbieranie rozsypanego cukru z jeziora. Pierwiastek występuje w tak małym stężeniu, że zwykły filtr musiałby przerobić gigantyczne ilości wody. Amerykanie chcą więc wysłać za nim maleńkie, samodzielnie poruszające się cząstki przypominające ławicę ryb.
Za pomysłem stoi zespół Texas A&M University kierowany przez Shiren Wanga i Jingjing Qiu. Projekt otrzymał nazwę MINE-Li, pochodzącą od określenia niestacjonarne wydobywanie litu przy pomocy mikro- i nanorobotów.
Robot jest tu słowem używanym dość szeroko. Nie należy wyobrażać sobie miniaturowej metalowej rybki z oczami, silnikiem i komputerem. Powstające konstrukcje będą mikroskopijnymi cząstkami o specjalnie zaprojektowanej powierzchni. Ich dwie strony mają różnić się składem i właściwościami, dlatego naukowcy określają je jako cząstki Janusa – od rzymskiego boga przedstawianego z dwiema twarzami.
Pełen artykuł znajdziesz tutaj: spidersweb.pl


