Przez lata Patch Tuesday był dla Microsoftu przewidywalnym, niemal rytualnym elementem kalendarza. Administratorzy wiedzieli, że w drugi wtorek miesiąca pojawi się zestaw łatek, zwykle w liczbie kilkudziesięciu, czasem stu. Użytkownicy domowi ignorowali komunikaty o aktualizacjach, a firmy wdrażały poprawki w swoim tempie, często z kilkudniowym opóźnieniem. To była rutyna, która dawała poczucie stabilności. Tymczasem bieżący rok tę rutynę rozbił w drobny mak: Windows ma dziś tak wiele wykrywanych podatności, że comiesięczne rekordy liczby łatek przestały być sensacją, a stały się nową normą.
Wrześniowy Patch Tuesday to ponad 650 poprawek bezpieczeństwa dla Windowsa. W czerwcu Microsoft łatał około 200 dziur, co już wtedy uznano za rekord. W lipcu liczba ta skoczyła do 570. W sierpniu było ich prawie 400. A teraz – kolejny rekord, jakby to była naturalna konsekwencja działania systemu, który został wystawiony na zupełnie nowy rodzaj presji.
Pełen artykuł znajdziesz tutaj: spidersweb.pl


